Błąd
  • XML Parsing Error at 1:258. Error 9: Invalid character
  • XML Parsing Error at 1:134. Error 9: Invalid character
  • XML Parsing Error at 1:287. Error 9: Invalid character

Wywiady z pracownikami

Wywiad z pani Krzysztof Zamiar ? kierownikiem

dziau terapeutyczno - opiekuczego

Dorota Groszak: Pani Krzysiu, w jakich okolicznociach rozpocza Pani prac w DPS?

Krzysztofa Zamiar: Prac w DPS rozpoczam niespodziewanie. Po ukoczeniu studiw zarejestrowaam si w Urzdzie Pracy jako osoba bezrobotna. Szczliwym trafem ju nastpnego dnia otrzymaam propozycj podjcia pracy w tej placwce. Po procznym stau dostaam umow o prac i jestem tu do dzisiaj, czyli ju 8 lat.

D.G: Pracuje Pani na stanowisku kierownika dziau terapeutyczno - opiekuczego, jakimi cechami powinna charakteryzowa si osoba penica t funkcj?

K.Z: Z pewnoci najwaniejsza jest ch niesienia pomocy drugiej osobie, a przy tym zrozumienie, cierpliwo, wraliwo, komunikatywno. Bardzo istotne jest indywidualne podejcie do kadego mieszkaca, rozpoznanie jego potrzeb, problemw.

D.G: Jak wyglda Pani dzie pracy?

K.Z: Do moich codziennych zaj przede wszystkim naley stay kontakt z mieszkacami poprzez rozmow i zaatwianie ich spraw osobistych. Zajmuj si rwnie wspprac z urzdami , instytucjami w sprawach bezporednio dotyczcych mieszkacw. Prowadz dokumentacj (m.in. akta osobowe mieszkacw i korespondencj), koordynuj prac zespou terapeutyczno ? opiekuczego, peni funkcj pracownika pierwszegoI kontaktu. Do moich zada naley rwnie przyjmowanie mieszkacw do DPS oraz czuwanie nad adaptacj nowo przyjtych podopiecznych do warunkw ycia w naszym domu.

D.G: Co motywuj Pani do pracy?

K.Z: Najmilsze w mojej pracy jest zadowolenie i wdziczno mieszkacw za okazan pomoc, ich umiech i mie sowa.

D.G: Czym s dla Pani te lata przepracowane w DPS?

K.Z: Prac rozpoczam zaraz po studiach. Tutaj zdobyam dowiadczenie i praktyk co jest niezbdne w wykonywaniu obowizkw. Przez ten okres moje podejcie do pracy bardzo si zmienio. Praca daje mi duo satysfakcji, cay czas uczy mnie wraliwoci i zrozumienia dla drugiego czowieka.

D.G: Dzikuj za udzielony wywiad. ycz sukcesw zawodowych.

K.Z: Dzikuj.

Wywiad z Pani Boen Dondajewsk - byym pracownikiem socjalnym

w Domu Pomocy Spoecznej w Srebrnej Grze


Aneta Walczak: Pewnie nie wszyscy wiedz, e w DPS-ie bya Pani zatrudniona na stanowisku pracownika socjalnego. Jak dugo penia Pani t funkcj?

Boena Dondajewska: W Domu Pomocy Spoecznej w Srebrnej Grze pracowaam od 3 maja 1981r. do 30 czerwca 1999r. penic funkcj pracownika socjalnego.

A.W.: Jak wygldaa Pani praca? Jakie wwczas byy Pani obowizki?

B.D.: Gama problemw, jakie musi rozwiza zatrudniony w domu pomocy spoecznej pracownik socjalny jest bardzo szeroka. Do moich obowizkw naleao przyjmowanie mieszkacw do DPS-u, zapoznanie ich z prawami, obowizkami oraz warunkami pobytu. Ponadto zajmowaam si utrzymywaniem kontaktw z rodzinami mieszkacw, a czste przebywanie z mieszkacami pozwalao mi na rozeznanie ich potrzeb i ycze. Jednoczenie w ten sposb mogam bliej pozna mieszkaca, jego osobowo, psychik, sposb bycia oraz zainteresowania. Pomagaam im w czytaniu i pisaniu listw, kompletowaam dokumentacj dotyczc mieszkacw w celu zaatwienia spraw emerytalno - rentowych czy te alimentacyjnych. Prowadziam dokumentacj odnonie akt osobowych, ruchu mieszkacw (zgony, urlopy, leczenie szpitalne, meldunki), a take zajmowaam si sprawami odpatnoci za pobyt w DPS-ie. Zajmowaam si rwnie sprawowaniem godnego pochwku.

A.W.: Czy wtedy rwnie byo 60 - ciu mieszkacw?

B.D.: W czasie mojej pracy Dom by przeznaczony dla 60-ciu mieszkacw, tak jak to jest dzisiaj.

A.W.: Jakie Pani zdaniem byy najtrudniejsze chwile w pracy w naszym Domu, a jakie najmilsze?

B.D.: Najtrudniejsze w mojej pracy byy momenty zwizane z organizacj pogrzebw. Natomiast najmilszym wspomnieniem pozostaje mia atmosfera panujca pomidzy pracownikami i ich yczliwo w stosunku do mieszkacw.

A.W.: Jak wspomina Pani wczesny DPS?

B.D.: Zawsze mile.

A.W.: Czy czsto wraca Pani mylami do tamtych czasw?

B.D.: Tak, bardzo czsto wracam mylami do czasw kiedy pracowaam w DPS-ie. Praca ta sprawiaa mi bardzo duo radoci. Z niektrymi mieszkacami spotykam si w kociele. Rozmawiamy, pytam si o ich stan zdrowia, o pozostaych znajomych z DPS-u.

A.W.: Czy wedug Pani dzisiejszy DPS rni si od tego sprzed kilku lat wtedy, gdy Pani pracowaa?

B.D.: Z tego co zauwayam to dzisiejszy Dom rni si od tego sprzed kilku lat. W dzisiejszym DPS-ie zamieszkuje wicej mieszkacw, ktrzy maj trudnoci z poruszaniem si, le lub jed wzkami. Niemniej mog porusza si po caym obiekcie, gdy stworzono mi dogodne do tego celu warunki tj. podjazdy i windy.

A.W.: Dzikuj za rozmow.

B.D.: Ja rwnie. Jednoczenie ycz wszystkim mieszkacom jak najlepszego zdrowia na dugie lata.

Wywiad z dr Hann Hendiger - Woniak - dugoletnim lekarzem rodzinnym

w Domu Pomocy Spoecznej w Srebrnej Grze


Krystyna Kocioek.: Co wpyno na to, e podja Pani wspprac z nasz placwk?

Hanna Hendiger - Woniak: Dom Pomocy Spoecznej znajduje si na terenie dziaalnoci Gminnego Orodka Zdrowia w Wapnie. Z chwil jego powstania zostaam zatrudniona w charakterze lekarza w formie etatu czstkowego.

K.K.: Jak dugo wsppracowaa Pani z naszym Domem?

H.H-W.: Wspprac z DPS kontynuowaam a do zakoczenia mojej pracy w Wapnie tj. do koca 2009 roku. Od powstania DPS do 31.12.1998r. byam zatrudniona przez DPS, a od 1.01.1999r. przejam mieszkacw jako pacjentw do wasnej praktyki lekarskiej, ktra dziaaa na podstawie umowy z Kas Chorych, a pniej z Narodowym Funduszem Zdrowia.

K.K.: Czy opieka nad mieszkacami rni si od pracy w przychodni?

H.H-W.: Praca w DPS jest cika, poniewa mieszkacy s starszymi ludmi z chorobami przewlekymi, czsto z duym stopniem niepenosprawnoci. W duej liczbie s to pacjenci lecy. W zwizku z czym trzeba byo do nich dojecha na tzw. wizyty domowe. Praca moja polegaa na staych dojazdach do DPS-u dwa razy w tygodniu oraz na wizytach na danie. Du pomoc w kontaktach z pacjentami suyy wszystkie pielgniarki i dziki ich pomocy oraz oddaniu pensjonariuszom moglimy im zapewni moliwe najlepsz opiek i za to im dzikuj. Nie wyobraam sobie dziaalnoci DPS bez pracy pielgniarek biorc pod uwag zwikszajc si ilo pensjonariuszy lecych.

K.K.: Czy przez te wszystkie lata zmieni si nasz DPS?

H.H-W.: Przez te lata byam wiadkiem cigym zmian, ktre polepszay warunki bytowania pensjonariuszy w DPS. Zmiany te doprowadziy, e aktualnie DPS spenia wymogi i moe dalej suy jego mieszkacom.

K.K.: Najmilsze momenty w pracy w DPS?

H.H-W.: Miym elementem pracy w DPS byo to, e pacjenci cieszyli si z mojego przyjazdu, witalimy si serdecznie jakbymy tworzyli jedn rodzin. To pozostanie zawsze w pamici.

K.K. Jak wspomina Pani te wszystkie lata przepracowane w naszym Domu?

H.H-W.: Pracowaam w DPS prawie 30 lat i mile wspominam pensjonariuszy oraz wszystkich pracownikw, ktrych praca i oddanie dla mieszkacw byo godne uznania i pochway. Jeszcze z przyjemnoci przyjedam do DPS, kiedy jestem na zastpstwie w Poradni w Wapnie.

K.K.: Mio mi byo znw spotka Pani Doktor. Dzikuj.

H.H.-W: Mnie rwnie. Dzikuj


Wywiad z dr Joann Jasisk - lekarzem rodzinnym

w Domu Pomocy Spoecznej w Srebrnej Grze


Krystyna Kocioek: Czy na podjcie pracy w DPS wpyno to, e wczeniej pracowaa tu Pani Mama?

Joanna Jasiska: Prac w DPS podjam z dniem 1.01.2010r. Kontynuujc prac mojej Mamy, gdy podopieczni byli pacjentami prowadzonej przez Ni praktyki lekarskiej.

K.K.: Czy dugo wsppracuje Pani z nami?

J.J.: Okoo 1,5 roku.

K.K.: Czy opieka nad mieszkacami DPS rni si od pracy w szpitalu?

J.J.: Praca w szpitalu ma zasadniczo inny charakter ni w lecznictwie otwartym. Pacjent w szpitalu jest pod cig opiek lekarza prowadzcego, natomiast w DPS pacjent leczony jest ambulatoryjnie.

K.K.: Czy praca z mieszkacem DPS jest trudna?

J.J.: Prac z mieszkacami okreliabym jako trudn od strony medycznej, gdy wikszo pacjentw ma rne choroby przewleke, prowadzce do cakowitego unieruchomienia.

K.K.: Co jest najwaniejsze w pracy z naszymi podopiecznymi?

J.J.: Najwaniejsze w pracy z podopiecznymi jest staa i pena wsppraca z personelem medycznym zatrudnionym przy bezporedniej opiece nad chorymi.

K.K.: Pani najmilsze chwile w pracy w DPS?

J.J.: Lubi odwiedza DPS ze wzgldu na mi i przyjazn atmosfer i pene zaangaowanie personelu oraz wszystkich pracownikw. Najmilsz chwil mona okreli sowa podopiecznego, ktry na pytanie jak si czuje odpowiada: ?Lepiej Pani Doktor?.

K.K.: Dzikuj za rozmow.

J.J. : Ja rwnie.